11 czerwca 2022 roku, we wrocławskiej archikatedrze odbyły się uroczystości beatyfikacyjne 10 sióstr elżbietanek. Były w większości Ślązaczkami. Pracowały w różnych miejscach, opiekując się starszymi, chorymi, potrzebującymi. Wierne swojemu powołaniu zamordowane zostały przez żołnierzy radzieckich „wyzwalających” tereny Śląska w 1945 r. Wśród nich do rangi błogosławionych wyniesiona została s. M. Edelburgis, która poniosła śmierć męczeńską posługując w naszej parafii.
W Żarach, w parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w 1945 roku poniosła śmierć męczeńską bł. s. Maria Edelburgis Kubitzki. Jej życie i śmierć stały się symbolem naszej ziemi. Niemieckie siostry zakonne, radzieccy żołnierze, groza działań wojennych i nowi polscy mieszkańcy mówią nam wiele o dziejach Kościoła na naszym terenie.
W zakonie elżbietańskim przez wszystkie lata pamiętano o heroicznej wierze sióstr męczenniczek. Gdy w 1945 r. na te tereny wkroczyła Armia Czerwona, siostry przeszły prawdziwą drogę krzyżową. Były bite, gwałcone i prześladowane. Większość sióstr została zamordowana w obronie czystości. Poniosły śmierć męczeńską, pełniąc posługę miłosierdzia wobec bliźnich, a także stając w obronie własnej czystości oraz dziewictwa innych.
Juliana Kubitzki przyszła na świat 9 lutego 1905 r. w domu Wilhelma i Katarzyny z d. Bieniek. W 1929 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety i w 1930 r. rozpoczęła nowicjat. Po dwóch latach władze zakonne wysłały ją do Żar. Młoda siostra zakonna służyła ludności jako pielęgniarka ambulatoryjna. Gdy do miasta wkroczyła Armia Czerwona niemieckie Żary przeszły prawdziwie sądny czas. Żołnierze nakazali siostrom spakować się i opuścić klasztor. Znalazły się w gospodzie. Były tam także inne kobiety. Żołnierze radzieccy wywlekli je stamtąd i gwałcili do rana. Siostry, aby nie rzucać się w oczy, ubrały się w świeckie ubrania i schroniły na plebanii, gdzie urządzono tymczasową kaplicę. Jednak i tam nie były bezpieczne. W nocy z 17 na 18 lutego zostały uprowadzone przez radzieckich żołnierzy. Kolejny raz pijani czerwonoarmiści pojawili się w budynku żarskiej plebanii 20 lutego. Ich przybycie spowodowało ogólna panikę i strach wśród zgromadzonych. Siostry udały się na drugie piętro i schowały się wśród osób starszych. Zostały jednak odnalezione. Jeden z żołnierzy podszedł do s. Marii Edelburgis i nakazał jej pójść za sobą. Siostra stanowczo odmówiła. Spodziewała się, co mogło ją czekać, gdyby wypełniła to polecenie. Zdenerwowany czerwonoarmista zagroził jej śmiercią, jeśli tego nie zrobi. Gdy ta znów stanowczo odmówiła, ten kilka razy uderzył siostrę lufą pistoletu. Gdy i to nie złamało jej oporu wycelował i oddał do niej kilka strzałów z małej odległości. Siostra straciła przytomność. Na plebanii podniósł się wielki lament. Zaalarmowany wikariusz przybiegł, aby udzielić umierającej sakramentów świętych. Po kilku chwilach Siostra odeszła do Domu Ojca.
Ciało męczennicy położono na podłodze. Wśród zebranych wokół i świadków jej męczeństwa zapanowało przekonanie, że zmarła stała się męczennicą czystości. Jej doczesne szczątki pochowano 23 lutego przy głównym wejściu do kościoła. Dopiero w 1947 r. przeniesiono je potajemnie na cmentarz. Dzisiaj miejscem jej szczególnego kultu jest kościół pw. Wniebowzięcia NMP w Żarach, przy którym znajduje się grób Błogosławionej.